Screen scraping - czym jest i do czego wykorzystują go firmy pożyczkowe?

Screen scraping - czym jest i do czego wykorzystują go firmy pożyczkowe?

Istnieją różne techniki pozyskiwania personalnych danych. Niektóre z nich nie zawsze są bezpieczne. I tak np. screen scraping został zakazany przez KNF. Jednak KNF nie ma władzy nad firmami pożyczkowymi, które nadal z tej metody korzystają. Czy naprawdę jest ona taka niebezpieczna?

Czym jest screen scraping?

Screen scraping jest metodą, dzięki której dane z konta internetowego klienta mogą być automatycznie odczytywane. Zastosowanie tej techniki w bankowości miało na celu szybszą weryfikację zdolności kredytowej potencjalnego kredytobiorcy, a co za tym idzie - szybsze przyznawanie kredytów. Oprócz tego metoda ta miała ułatwiać przenoszenie kont osobistych. Dzięki screen scrapingowi klient nie musiał fatygować się do oddziału banku, aby udzielić mu wszelkich informacji oraz zgód na pozyskanie danych, które są niezbędne do sprawdzenia zdolności kredytowej. Wystarczyło upoważnić bank do zalogowania się na konto internetowe w serwisie transakcyjnym i pobrania historii rachunku. Dzięki temu wniosek o kredyt mógł zostać rozpatrzony nawet po kilku minutach.

Screen scraping ułatwiał jednak nie tylko zaciąganie kredytów. Dzięki tej metodzie bank, do którego klient chciał przenieść konto, mógł w łatwy sposób przenieść dane ze starego rachunku, w tym również jego historię.

Dowiedz się więcej o chwilówkach.

 

Dlaczego banki zaprzestały stosowania screen scrapingu?

Screen scraping używany w bankowości wzbudzał jednak różnego rodzaju kontrowersje, dotyczące głównie bezpieczeństwa, a z czasem został on zakazany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Co jest więc nie tak z tą metodą? Otóż najwięcej podejrzeń wzbudzał fakt, że klient musi ujawniać dane do logowania na swoim koncie internetowym, a to grozi niestety zdobyciem danych dostępu do konta przez osoby postronne. Proceder ten naruszał zasady ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa w sieci. Podobny mechanizm stosowany jest przez hakerów  w atakach phishingowych.

Metoda ta z pewnością wiele bankom ułatwiała w obsłudze klientów, jednak używanie jej nie byłoby zgodne z dążeniem do zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa bankowości internetowej.

Banki to instytucje zaufania publicznego. Pamiętajmy jednak, że są to prywatne spółki i mimo wielu zapewnień, że wymagają tylko danych potrzebnych do jednorazowej weryfikacji i ich nie przechowują, nie mamy nigdy pewności, co się z tymi danymi się dzieje dalej. Co więcej, jeśli bank stwierdzi, że złamaliśmy jakiś punkt regulaminu, mógłby zablokować nam dostęp do konta.

Komisja Nadzoru Finansowego uznała ten proceder za niebezpieczny, jednak KNF nie ma żadnej władzy nad firmami pożyczkowymi. Dzięki screen scrapingowi jesteśmy w stanie otrzymać pieniądze od firmy pożyczkowej praktycznie tuż po wypełnieniu wniosku. Technikę screen scrapingu wykorzystuje chociażby firma Monedo.

Podsumowując: obawy, jakie budzi screen scraping, nie są bezzasadne. Należy osobiście zdecydować się, czy jesteśmy gotowi udostępnić tak ważne dane dla prywatnej firmy, a jeśli nie jesteśmy, to zawsze możemy znaleźć firmę, która screen scrapingu nie stosuje.